6.04. – pierwsza sobota miesiąca

6.04. – pierwsza sobota miesiąca

W pierwszą sobotę kwietnia przedstawiamy kolejny fragment tłumaczenia tekstu o. K. Marmiona OSB pt. „Tajemnice różańca”:

TAJEMNICE CHWALEBNE

  1. Zmartwychwstanie Jezusa

W dniu Zmartwychwstania Jezus Chrystus pozostawił w grobie całun, symbol naszych słabości, niemocy, niedoskonałości. Chrystus opuszcza grób, triumfując – zupełnie pozbawiony ziemskich ograniczeń; żyje pełnią doskonałego życia, tętniącego w każdej komórce Jego istoty. Wszystko, co śmiertelne, zostało w Nim pochłonięte przez chwalebne życie.

Oto pierwszy element świętości znajdujący odzwierciedlenie w Chrystusie Zmartwychwstałym: zrzucenie wszystkiego, co podatne na zniszczenie, wszystkiego, co doczesne i stworzone; wolność od wszelkich wad, wszelkich niemocy, wszelkiego potencjalnego cierpienia.

Istnieje jednak jeszcze inny element świętości: zjednoczenie z Bogiem, ofiarowanie siebie i poświęcenie Bogu. Dopiero w niebie będzie nam dane zrozumieć, że życie Jezusa podczas tych błogosławionych dni w pełni poświęcone było Ojcu. Życie Chrystusa Zmartwychwstałego przyniosło Ojcu nieskończoną chwałę. Nie pozostał w Nim najmniejszy ślad po cierpieniach, teraz bowiem wszystko jaśniało w Nim świetnością i pięknem, miało siłę i życie; każdy atom Jego jestestwa śpiewał nieustanną pieśń chwały. Jego święte człowieczeństwo w nowy sposób ofiarowało się na większą chwałę Ojca.

  1. Wniebowstąpienie Jezusa

Pan powiedział do Apostołów zanim od nich odszedł: Gdybyście mię miłowali, wżdybyście się radowali, iż idę do Ojca. Również nam Chrystus powtarza te słowa. Jeżeli Go miłujemy, będziemy się radować z Jego uwielbienia; będziemy się wraz z Nim weselić, że zakończywszy ziemską wędrówkę, wstępuje, by zasiąść po prawicy Ojca, aby być wywyższonym nad wszelkie niebiosa w nieskończonej chwale.

Jezus jednak tylko nas uprzedza; nie oddziela się od nas, ani nie oddziela nas od siebie. Wstępuje do Swego wspaniałego królestwa po to, by przygotować nam tam miejsce. Obiecuje pewnego dnia powrócić i zabrać nas ze Sobą, abyśmy, jak mówi, byli tam, gdzie On. Wprawdzie mamy już udział w chwale i szczęśliwości Chrystusowej jako Jego dziedzice; lecz pewnego dnia będziemy tam naprawdę. Czyż Chrystus nie prosił o to Ojca? Ojcze! któreś mi dał, chcę, aby gdziem Ja jest, i oni byli ze mną.

Wołajmy zatem do Jezusa Chrystusa: „Pozwól nam kroczyć w Twym tryumfalnym pochodzie, wielki i wszechmocny Zwycięzco! Spraw, byśmy za sprawą wiary, nadziei i miłości dostali się do nieba. Pomóż nam się oderwać od przelotnych rzeczy doczesnych, abyśmy mogli dążyć do prawdziwych i trwałych dóbr niebieskich!”.

Drucke diesen Beitrag