List na maj 2019

List na maj 2019

Nasi wychowawcy

Każdy chciałby być „człowiekiem z charakterem”. Wola, wspomagana łaską, musi hamować rozbieżności naszych temperamentów, skłonności, namiętności itd. Bez tej pracy woli, i to pracy skutecznej, nie będziemy ludźmi z charakterem. Będziemy w ciągłym zatargu ze sobą i w ustawicznych niekonsekwencjach w swoich myślach, pragnieniach, uczynkach i w słowach; a to właśnie jest znakiem brak charakteru. Widzimy w codziennym życiu, że jedni stosunkowo łatwo zdobywają silny i piękny charakter, a dla innych jest to sprawa niezmiernie trudna. Niejeden, po dłuższym doświadczeniu ze sobą, rezygnuje z charakteru i gdzieś w głębi duszy zjawia się myśl beznadziejna – „trudno; co mogłem, to zrobiłem, a skutku żadnego”. Po ostatniej wojnie, wobec katastrofalnego wyczerpania nerwowego, powyższe powiedzenie nie było rzadkością. Płynęły one z drobnych, szlachetnych, ale chorych psychicznie dusz. Takie dusze muszą mieć przy sobie matczyne serce i ojcowską wolę; muszą sprawę swego charakteru oddać w ich ręce, a wówczas ten mały wysiłek osobisty okaże się wystarczającym dla ich życia. Tym matczynym sercem jest Niepokalane Serce Maryi, a ojcowską wolą jest wola św. Józefa. Trzeba jednak o tym wiedzieć i korzystać z Ich świętego posłannictwa, gdyż bez Ich pomocy chore dusze rzeczywiście niewiele dokonają. Nie znaczy to, że wola u tych schorowanych dusz przestała być wolną. Wola ich jest wolną, ale potrzebuje szczególnej opieki i szczególnej atmosfery, aby mogła działać skutecznie. Otóż oprócz zwyczajnej łaski uczynkowej, tę szczególną opiekę nad takimi duszami Pan Bóg powierzył Matce Najświętszej i św. Józefowi. Niech więc w chwilach trudnych zniechęcenia, smutku, taka dusza złoży swoje troski w ręce Matki Bożej i św. Józefa, pamiętając o Ich szczególnym posłannictwie; niech przy tym zdobędzie się choćby na malutki wysiłek (a to może uczynić!), a wówczas niech będzie przekonana, że obowiązek swój spełniła.

Wola nasza jest wolna. Ale właściwe użytkowanie tej wolności zdobywamy przez walkę ze sobą, aby to, co jest piękne i szlachetne w naszej duszy, zapanowało nad tym, co jest złe. Walka ta obejmuje zarówno dziedzinę przyrodzoną, jak też nadprzyrodzoną naszego życia. Wiara i rozum wskazują nam wzniosłe i piękne prawdy; wola szczerze pragnie te prawdy posiąść. Jednak natura nasza zmysłowa ze swymi skłonnościami i wadami staje na przeszkodzie. Więcej nawet! Roztacza mgłę nad naszym rozumem, a ciężkimi oparami przytłacza naszą wolna wolę w jej czynnościach. Bez szczególnego kierownictwa nie wyjdziemy z ciemności, które nas otaczają. Tymi szczególnymi wychowawcami są – Matka Boża i św. Józef. Nasz Anioł Stróż i Święci nasi Patronowie są naszymi opiekunami, względnie wychowawcami drugorzędnymi. Szczególnymi zaś wychowawcami ludzi są w woli Pana Boga matka Najświętsza i św. Józef.

(test nieco uwspółcześniono)

(ks. K. Dąbrowski T.J., Nasi Wychowawcy, „Pod Opieką św. Józefa” Miesięcznik dla rodzin katolickich, R. III:1948, nr 6, s. 14-15)

Drucke diesen Beitrag