Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, Szukając recepty na świętość często łudzimy się, że chodzi o wielkie dzieła lub surowe umartwienia, które stosowały osoby wyniesione na ołtarze. Nic dziwnego, że razi nas kontrast między nami a nimi, i nie raz w myśl łatwo wplątuje się zniechęcenie subtelnie pocieszające w nas starego Adama:Czytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, Jeszcze nie zgasł blask betlejemskiej nocy, a przed nami już kolejny „początek” w postaci Nowego Roku. Pasterze wrócili do swych trzód pewni, że Bóg nawiedził swój lud. Na pozór nic się nie zmieniło. Ta sama ciężka praca i codzienne kłopoty czekały u progu każdego dnia. AleCzytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, Adwent kieruje nasz wzrok ku Betlejem — najlichszego z Judzkich miast, które stało się miejscem wybranym, mimo całej swej nędzy. Sam Bóg przez to daje nam nadzieję na dźwignięcie się z ruiny, w którą obrócił nas grzech pierworodny. Jeśli staniemy w prawdzie o samych sobie, toCzytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, „Mamy tylko to życie, by żyć wiarą” — te proste słowa św. Teresy od Dzieciątka Jezus rozbijają wszystkie nasze „ale”, piętrzące się w obliczu trudności wydających się nie do przejścia. Święci wiedzieli, że mają mało czasu i my też mamy go mało. Kościół wynosił na ołtarzeCzytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, „Gdzie Niepokalana tam i wąż chociaż pod jej nogami” — dla św. Maksymiliana było to oczywiste. Dla nas czasem nie. Boża logika nie chadza ludzkimi ścieżkami. Przykład Hioba sam ciśnie się tu na myśl. Na pozór pozbawiony wszystkiego, a jednak posiadający wszystko, bo Bóg miał upodobanieCzytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, „Wyobrażam sobie, ile burz i z zewnątrz i z wewnątrz przetrzymywać musisz; nic jednak większego w sprawach Bożych nie rodzi się bez bólu. Zresztą czyż może być jaka ofiara za wielka, jeśli chodzi o Niepokalaną? Jej poświęciliśmy siebie nie tylko w teorii, ale rzeczywiście, w praktyce.Czytaj dalej →

Cześć Niepokalanej! Drodzy Rycerze, „Nie ma kącika bez krzyżyka” — rzekł któregoś razu św. Maksymilian do swoich współbraci. I choć czas wakacyjny sprzyja wypoczynkowi, to od misji zbawienia własnej duszy, do której każdy z nas jest powołany, nie możemy wziąć urlopu. Codziennie sumienie pyta nas: „Ile okazji przepuściłeś naginając sięCzytaj dalej →