{"id":7152,"date":"2017-10-22T21:09:20","date_gmt":"2017-10-22T19:09:20","guid":{"rendered":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/?page_id=7152"},"modified":"2018-02-03T21:58:52","modified_gmt":"2018-02-03T20:58:52","slug":"swiadectwo-ofiary-jego-zycia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/swiadectwo-ofiary-jego-zycia\/","title":{"rendered":"\u015awiadectwo ofiary jego \u017cycia"},"content":{"rendered":"<h3><em>Odda\u0142 \u017cycie za wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ania \u2014 rozmowa ze \u015bwiadkiem ofiarowania si\u0119 \u015bw. Maksymiliana<\/em><\/h3>\n<p>Rozmowa z Micha\u0142em Micherdzi\u0144skim, jednym z ostatnich \u015bwiadk\u00f3w ofiarowania si\u0119 \u015bw. Maksymiliana Marii Kolbego w zamian za wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ania, dokonanego noc\u0105 z 29 na 30 lipca 1941 r. w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.<\/p>\n<p><img style=\"width: 250px;height: 195px;border-width: 1px;border-style: solid;margin: 5px;float: right\" src=\"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/wp-content\/uploads\/media\/Aktuelles\/2016\/Kolbe_KZ.gif\" alt=\"\" \/><strong>\u2014 Panie Michale, pi\u0119\u0107 lat by\u0142 pan wi\u0119\u017aniem obozu koncentracyjnego w O\u015bwi\u0119cimiu. Spotka\u0142 pan tam osobi\u015bcie \u015bw. Maksymiliana Mari\u0119 Kolbego. Jakie znaczenie dla pana i innych wi\u0119\u017ani\u00f3w mia\u0142a obecno\u015b\u0107 tego zakonnika po\u015br\u00f3d was?<\/strong><\/p>\n<p>Wszystkich wi\u0119\u017ani\u00f3w przywo\u017conych do obozu Auschwitz witano tymi samymi s\u0142owami: \u201eNie przybyli\u015bcie do sanatorium, tyko do niemieckiego obozu koncentracyjnego, z kt\u00f3rego nie ma innego wyj\u015bcia, jak tylko przez komin. \u017bydzi mog\u0105 \u017cy\u0107 dwa tygodnie, ksi\u0119\u017ca miesi\u0105c, a reszta trzy miesi\u0105ce. Komu si\u0119 to nie podoba, mo\u017ce zaraz i\u015b\u0107 na druty\u201d. Oznacza\u0142o to, \u017ce mo\u017ce ponie\u015b\u0107 \u015bmier\u0107, poniewa\u017c w drutach okalaj\u0105cych ob\u00f3z p\u0142yn\u0105\u0142 bez przerwy pr\u0105d wysokiego napi\u0119cia. Te s\u0142owa ju\u017c na pocz\u0105tku odbiera\u0142y nadziej\u0119. W Auschwitz dost\u0105pi\u0142em ogromnej \u0142aski, z o. Maksymilianem przebywa\u0142em w jednym bloku, sta\u0142em z nim w jednym szeregu w czasie selekcji na \u015bmier\u0107. By\u0142em naocznym \u015bwiadkiem jego heroicznej ofiary, kt\u00f3ra mi i innym wi\u0119\u017aniom przywr\u00f3ci\u0142a nadziej\u0119.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Jakie by\u0142y okoliczno\u015bci tego wydarzenia, kt\u00f3re do dzisiaj budzi tak wielkie i \u017cywe zainteresowanie oraz inspiruje ludzi do postawienia pytania: dlaczego on to zrobi\u0142, w imi\u0119 jakich warto\u015bci?<\/strong><\/p>\n<p>63 lata temu, we wtorek 29 lipca 1941 roku, oko\u0142o godziny 13.00, tu\u017c po apelu po\u0142udniowym, zawy\u0142a syrena obozowa. Ponad 100 decybeli nios\u0142o si\u0119 po obozie. W brygadach roboczych wi\u0119\u017aniowie w pocie czo\u0142a spe\u0142niali swoje obowi\u0105zki. Wycie syren oznacza\u0142o alarm, a z kolei alarm oznacza\u0142, \u017ce w jednej z brygad zabrak\u0142o wi\u0119\u017ania. Esesmani natychmiast przerwali prac\u0119 i zacz\u0119\u0142o si\u0119 konwojowanie wi\u0119\u017ani\u00f3w do obozu na apel, aby sprawdzi\u0107 stan liczbowy. Dla nas, kt\u00f3rzy pracowali\u015bmy przy budowie pobliskiej fabryki gumy, oznacza\u0142o do siedmiokilometrowy marsz do obozu. Byli\u015bmy pop\u0119dzani, \u017ceby i\u015b\u0107 pr\u0119dzej.<\/p>\n<p>Apel wykaza\u0142 rzecz tragiczn\u0105: na naszym bloku 14a brakowa\u0142o wi\u0119\u017ania. Kiedy m\u00f3wi\u0119 \u201ena naszym bloku\u201d, mam na my\u015bli o. Maksymiliana, Franciszka Gajowniczka, mnie i innych. By\u0142a to wiadomo\u015b\u0107 przera\u017caj\u0105ca. Zwolniono wszystkich pozosta\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w, pozwolono im p\u00f3j\u015b\u0107 na bloki, a nam og\u0142oszono kar\u0119 \u2014 stanie na baczno\u015b\u0107 bez czapek, dzie\u0144 i noc, o g\u0142odzie. Noc by\u0142a bardzo zimna. Kiedy esesmani mieli zmian\u0119 warty, kulili\u015bmy si\u0119 do siebie metod\u0105 pszczo\u0142y: stoj\u0105cy na zewn\u0105trz ogrzewali tych w \u015brodku, a potem by\u0142a zmiana.<\/p>\n<p>Wielu starszych nie wytrzyma\u0142o mord\u0119gi stania w nocy i na zimnie. Oczekiwali\u015bmy, \u017ce cho\u0107 troch\u0119 ogrzeje nas s\u0142o\u0144ce. Ale spodziewali\u015bmy si\u0119 tak\u017ce najgorszego. Rano oficer niemiecki wykrzycza\u0142 w naszym kierunku: \u201ePoniewa\u017c z waszego bloku uciek\u0142 wi\u0119zie\u0144, a wy nie dopilnowali\u015bcie tego i nie przeszkodzili\u015bcie temu, dlatego dziesi\u0119ciu z was umrze \u015bmierci\u0105 g\u0142odow\u0105, a\u017ceby pozostali zapami\u0119tali, \u017ce nawet najmniejsza pr\u00f3ba ucieczki nie b\u0119dzie tolerowana\u201d. Zacz\u0105\u0142 selekcj\u0119.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Co dzieje si\u0119 w cz\u0142owieku, kiedy wie, \u017ce mog\u0105 to by\u0107 ostatnie chwile jego \u017cycia? Jakie uczucia towarzyszy\u0142y wi\u0119\u017aniom, kt\u00f3rzy mogli us\u0142ysze\u0107 wyrok skazuj\u0105cy ich na \u015bmier\u0107?<\/strong><\/p>\n<p>Wola\u0142bym oszcz\u0119dzi\u0107 sobie przypominania szczeg\u00f3\u0142\u00f3w tej przera\u017caj\u0105cej sytuacji. Opowiem og\u00f3lnie, jak wygl\u0105da\u0142a selekcja. Ca\u0142a grupa posz\u0142a na pocz\u0105tek pierwszego szeregu, na przedzie, dwa kroki przed nami, sta\u0142 niemiecki kapitan. Patrzy\u0142 w oczy jak s\u0119p, mierzy\u0142 ka\u017cdego i co chwil\u0119 podnosi\u0142 praw\u0105 r\u0119k\u0119 i m\u00f3wi\u0142: \u201eDu!\u201d, czyli \u201eTy\u201d. To \u201eDu!\u201d oznacza\u0142o, \u017ce to ty umrzesz \u015bmierci\u0105 g\u0142odow\u0105. I szed\u0142 dalej. Esesmani wywlekali biedaka z szeregu, zapisywali numer i odstawiali pod stra\u017c\u0105 na boku.<\/p>\n<p>\u201eDu!\u201d brzmia\u0142o jak uderzenie m\u0142ota w pust\u0105 skrzyni\u0119. Ka\u017cdy ba\u0142 si\u0119, \u017ce za chwil\u0119 palec mo\u017ce wskaza\u0107 na niego. Przegl\u0105dni\u0119ty szereg szed\u0142 kilka krok\u00f3w naprz\u00f3d, tak \u017ce mi\u0119dzy szeregiem przegl\u0105dni\u0119tym a szeregiem do przegl\u0105du powsta\u0142o co\u015b w rodzaju korytarzy, wolnych pas\u00f3w o szeroko\u015bci trzech, czterech metr\u00f3w. W ten korytarz wchodzili esesmani i znowu pada\u0142y s\u0142owa: \u201eDu! Du!\u201d. Serca wali\u0142y nam jak m\u0142otem. W g\u0142owie szum, krew pulsowa\u0142a na skroniach, zdawa\u0142o si\u0119 nam, \u017ce krew wyskoczy nosami, uszami i oczami. Co\u015b tragicznego.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Jak zachowywa\u0142 si\u0119 \u015bw. Maksymilian podczas tej selekcji?<\/strong><\/p>\n<p>Ja i o. Maksymilian stali\u015bmy w si\u00f3dmym szeregu. On sta\u0142 po mojej lewej r\u0119ce, dzieli\u0142o nas mo\u017ce dw\u00f3ch albo trzech koleg\u00f3w. Gdy szereg\u00f3w przed nami ubywa\u0142o, zacz\u0105\u0142 mnie ogarnia\u0107 coraz wi\u0119kszy l\u0119k. Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jakkolwiek cz\u0142owiek by\u0142by zdeterminowany i przestraszony, \u017cadna filozofia nie jest mu wtedy potrzebna. Szcz\u0119\u015bliwy jest ten, kto ma wiar\u0119, kto ma mo\u017cliwo\u015b\u0107 do kogo\u015b si\u0119 ucieka\u0107, kogo\u015b prosi\u0107 o \u0142ask\u0119. Modli\u0142em si\u0119 do Matki Bo\u017cej. Nigdy przedtem ani potem, musz\u0119 to uczciwie przyzna\u0107, ju\u017c tak \u017carliwie si\u0119 nie modli\u0142em.<\/p>\n<p>Mimo, \u017ce dalej by\u0142o s\u0142ycha\u0107 \u201eDu!\u201d, to jednak modlitwa wewn\u0119trznie zmieni\u0142a mnie na tyle, \u017ce by\u0142em spokojniejszy. Ludzie maj\u0105cy wiar\u0119, nie byli ju\u017c tak przera\u017ceni. Byli gotowi przyj\u0105\u0107 przeznaczenie ze spokojem, prawie jak bohaterzy. Jest to wielka sprawa. Esesmani przeszli ko\u0142o mnie, omiataj\u0105c mnie wzrokiem, przeszli ko\u0142o o. Maksymiliana. \u201eSpodoba\u0142 si\u0119\u201d im stoj\u0105cy na ko\u0144cu szeregu Franciszek Gajowniczek, 41-letni sier\u017cant wojska polskiego. Gdy Niemiec powiedzia\u0142 \u201eDu!\u201d i wskaza\u0142 na niego, wyrwa\u0142o si\u0119 biedakowi z piersi: \u201eJezus, Maria! Moja \u017cona, moje dzieci!\u201d. Oczywi\u015bcie esesmani nie zwracali \u017cadnej uwagi na s\u0142owa wi\u0119\u017ani\u00f3w, tylko zapisali jego numer. Gajowniczek p\u00f3\u017aniej nam przysi\u0119ga\u0142, \u017ce gdyby zosta\u0142 skazany i umar\u0142 w bunkrze g\u0142odowym, to nie wiedzia\u0142by, \u017ce taki lament, taka pro\u015bba b\u0142agalna wyrwa\u0142a mu si\u0119 z ust.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Zapewne po sko\u0144czonej selekcji pozostali wi\u0119\u017aniowie czuli ulg\u0119, a ogromne przera\u017cenie ich opu\u015bci\u0142o?<\/strong><\/p>\n<p>Sko\u0144czy\u0142a si\u0119 selekcja, dziesi\u0119ciu wi\u0119\u017ani\u00f3w zosta\u0142o ju\u017c wybranych. Dla nich by\u0142 to ostatni apel. My\u015bleli\u015bmy, \u017ce zako\u0144czy si\u0119 ten koszmar stania: g\u0142owa bola\u0142a, je\u015b\u0107 si\u0119 chcia\u0142o, nogi popuch\u0142y. A tu naraz zrobi\u0142o si\u0119 jakie\u015b poruszenie w moim szeregu. Stali\u015bmy na d\u0142ugo\u015b\u0107 drewniaka, a\u017c tu nagle kto\u015b zacz\u0105\u0142 si\u0119 przeciska\u0107 mi\u0119dzy wi\u0119\u017aniami. By\u0142 to o. Maksymilian.<\/p>\n<p>Szed\u0142 kr\u00f3tkim krokiem, bo w drewniakach d\u0142ugim krokiem i\u015b\u0107 si\u0119 nie da\u0142o, trzeba by\u0142o je trzyma\u0107 palcami n\u00f3g, \u017ceby nie spad\u0142y. Szed\u0142 prosto ku grupie esesman\u00f3w, stoj\u0105cych w pobli\u017cu pierwszego szeregu wi\u0119\u017ani\u00f3w. Wszyscy dr\u017celi\u015bmy, poniewa\u017c by\u0142o to z\u0142amanie jednego z najostrzej i najbrutalniej przestrzeganych zakaz\u00f3w. Wyj\u015bcie z szeregu oznacza\u0142o \u015bmier\u0107. Nowi wi\u0119\u017aniowie, kt\u00f3rzy przyjechali do obozu, nie wiedz\u0105c o tym zakazie, za wyj\u015bcie z szeregu byli bici, co powodowa\u0142o niezdolno\u015b\u0107 do pracy. A to z kolei r\u00f3wna\u0142o si\u0119 p\u00f3j\u015bciu do komory g\u0142odowej.<\/p>\n<p>Byli\u015bmy pewni, \u017ce o. Maksymiliana zabij\u0105, zanim zd\u0105\u017cy si\u0119 przecisn\u0105\u0107. Ale sta\u0142o si\u0119 co\u015b nadzwyczajnego, czego nie zanotowa\u0142a historia siedmiuset wszystkich oboz\u00f3w koncentracyjnych, jakie zbudowa\u0142a III Rzesza. Nigdy nie zdarzy\u0142o si\u0119, aby wi\u0119zie\u0144 obozu m\u00f3g\u0142 bez poniesienia kary wyj\u015b\u0107 z szeregu. By\u0142o to dla Niemc\u00f3w co\u015b tak niewyobra\u017calnego, \u017ce stali jak skamieniali. Patrzyli po sobie i nie wiedzieli, co si\u0119 dzieje.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Co wydarzy\u0142o si\u0119 dalej?<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec Maksymilian szed\u0142 w wi\u0119ziennym pasiaku, z misk\u0105 u boku, w drewniakach. Nie szed\u0142 jak \u017cebrak, ani te\u017c jak bohater. Szed\u0142 jak cz\u0142owiek \u015bwiadomy wielkiej misji. Stan\u0105\u0142 spokojnie przed oficerami. Wreszcie opami\u0119ta\u0142 si\u0119 kierownik obozu. W\u015bciek\u0142y, zapyta\u0142 swojego zast\u0119pc\u0119: \u201eWas will dieses polnische Schwein?\u201d (Co chce ta polska \u015bwinia?). Zacz\u0119li szuka\u0107 t\u0142umacza, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce t\u0142umacz jest zb\u0119dny. Ojciec Maksymilian odpowiedzia\u0142 spokojnie: \u201eIch will sterben f\u00fcr ihn\u201d, wskazuj\u0105c r\u0119k\u0105 na stoj\u0105cego obok Gajowniczka: \u201eJa chc\u0119 umrze\u0107 za niego\u201d.<\/p>\n<p>Je\u017celi wcze\u015bniej Niemcy stali jak oniemiali, to teraz pootwierali ze zdumienia usta. Dla nich, reprezentuj\u0105cych bezbo\u017cno\u015b\u0107 laick\u0105, by\u0142o to co\u015b niepoj\u0119tego, \u017ce kto\u015b mo\u017ce chcie\u0107 umrze\u0107 za innego cz\u0142owieka. Patrzyli na o. Maksymiliana z pytaniem w oczach: Czy on oszala\u0142, czy mo\u017ce oni nie zrozumieli odpowiedzi?<\/p>\n<p>Wreszcie pad\u0142o drugie pytanie: \u201eWer bist du?\u201d (Kto ty jeste\u015b?). Ojciec Maksymilian odpowiedzia\u0142: \u201eIch bin ein polnischer katolischer Priester\u201d (Jestem polskim ksi\u0119dzem katolickim). Oto wi\u0119zie\u0144 wyzna\u0142, \u017ce jest Polakiem, pochodzi z narodu, kt\u00f3ry Niemcy nienawidzili. Do tego przyznaje, \u017ce jest duchownym. Dla esesman\u00f3w ksi\u0105dz by\u0142 wyrzutem sumienia.<\/p>\n<p>Ciekawe, \u017ce w tym dialogu o. Maksymilian ani raz nie u\u017cywa s\u0142owa \u201eprosz\u0119\u201d. Jest tylko jego \u017c\u0105danie, kt\u00f3rym z\u0142ama\u0142 Niemca. Z\u0142ama\u0142 s\u0119dziego, kt\u00f3ry uzurpowa\u0142 sobie prawo decydowania o \u017cyciu i \u015bmierci, zmusi\u0142 go do zmiany wyroku. Zachowuje si\u0119 jak wytrawny dyplomata, cho\u0107 za frak, wst\u0119g\u0119 i ordery, s\u0142u\u017cy mu pasiak, miska i drewniaki. Panowa\u0142a wtedy cmentarna cisza, ka\u017cda sekunda wydawa\u0142a si\u0119 trwa\u0107 wieki.<\/p>\n<p>Wreszcie sta\u0142o si\u0119 co\u015b, czego do dzisiaj nie mog\u0105 zrozumie\u0107 ani Niemcy, ani wi\u0119\u017aniowie. Kapitan SS zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do o. Maksymiliana per \u201epan\u201d: \u201eWarum wollen Sie f\u00fcr ihn sterben?\u201d(Dlaczego pan chce umrze\u0107 za niego?).<\/p>\n<p>Upad\u0142y wszystkie kanony, kt\u00f3re esesman wyznawa\u0142 wcze\u015bniej. Przed chwil\u0105 nazwa\u0142 go \u201epolsk\u0105 \u015bwini\u0105\u201d, a teraz zwraca si\u0119 do niego per \u201epan\u201d. Stoj\u0105cy obok esesmani i podoficerowie nie byli pewni, czy dobrze s\u0142ysz\u0105. Tylko jeden raz w historii oboz\u00f3w koncentracyjnych zdarzy\u0142o si\u0119, aby wysoki oficer, kt\u00f3ry zamordowa\u0142 tysi\u0105ce niewinnych ludzi, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do wi\u0119\u017ania w ten spos\u00f3b.<\/p>\n<p>Ojciec Maksymilian odpowiedzia\u0142: \u201eEr hat eine Frau und Kinder\u201d (On ma \u017con\u0119 i dzieci). Oto ca\u0142y katechizm w pigu\u0142ce. On uczy\u0142 wszystkich, co to znaczy ojcostwo, rodzina. On \u2014 cz\u0142owiek maj\u0105cy dwa doktoraty obronione w Rzymie z najwy\u017csz\u0105 not\u0105 \u201esumma cum laude\u201d (najwy\u017csza z mo\u017cliwych \u2014 przyp. wp), redaktor, misjonarz, wyk\u0142adowca dw\u00f3ch wy\u017cszych uczelni w Krakowie i Nagasaki. On uwa\u017ca\u0142, \u017ce jego \u017cycie jest mniej warte, ni\u017c \u017cycie ojca rodziny! Jak\u017ce to by\u0142 wspania\u0142y wyk\u0142ad katechizmu.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Jak zareagowa\u0142 niemiecki oficer na s\u0142owa ojca Maksymiliana?<\/strong><\/p>\n<p>Wszyscy czekali, co si\u0119 dalej stanie. Esesman by\u0142 przekonany, \u017ce to on jest panem \u017cycia i\u00a0\u015bmierci. M\u00f3g\u0142 kaza\u0107 ci\u0119\u017cko pobi\u0107 go za z\u0142amanie najbardziej rygorystycznie przestrzeganego zakazu wyst\u0119powania z\u00a0szeregu. A c\u00f3\u017c dopiero, je\u015bli wi\u0119zie\u0144 pozwala sobie na wyg\u0142aszanie nauk?! M\u00f3g\u0142 ich dw\u00f3ch skaza\u0107 na \u015bmier\u0107 przez zag\u0142odzenie. Po up\u0142ywie kilku sekund esesman powiedzia\u0142: \u201eGut\u201d (Dobrze). Zgodzi\u0142 si\u0119 z o.\u00a0Maksymilianem, przyzna\u0142 mu racj\u0119. Oznacza\u0142o to, \u017ce dobro zwyci\u0119\u017cy\u0142o z\u0142o, maksymalne z\u0142o.<\/p>\n<p>Nie ma wi\u0119kszego z\u0142a, jak skaza\u0107 z\u00a0nienawi\u015bci cz\u0142owieka na \u015bmier\u0107 godow\u0105. Ale nie ma te\u017c wi\u0119kszego dobra, jak odda\u0107 w\u0142asne \u017cycie, po to, by drugi cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107. Maksymalne dobro zwyci\u0119\u017cy\u0142o. Chc\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na odpowiedzi \u015bw.\u00a0Maksymiliana: trzy razy jest pytany i\u00a0trzy razy odpowiadaj\u0105c zwi\u0119\u017ale i\u00a0kr\u00f3tko, u\u017cy\u0142 czterech wyraz\u00f3w. Cyfra cztery w\u00a0Biblii oznacza symbolicznie ca\u0142ego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Jakie znaczenie mia\u0142o dla was, pozosta\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w to, czego byli\u015bcie naocznymi \u015bwiadkami?<\/strong><\/p>\n<p>Niemcy pozwolili Gajowniczkowi wr\u00f3ci\u0107 do szeregu, a o.\u00a0Maksymilian zaj\u0105\u0142 jego miejsce. Skaza\u0144cy musieli zdj\u0105\u0107 drewniaki, by\u0142y im ju\u017c niepotrzebne. Drzwi bunkra g\u0142odowego otwierane by\u0142y tylko po to, by wynie\u015b\u0107 zw\u0142oki. Ojciec Maksymilian szed\u0142 w\u00a0ostatniej parze, pomaga\u0142 jeszcze i\u015b\u0107 innemu wi\u0119\u017aniowi. W zasadzie by\u0142 to ich w\u0142asny pogrzeb, jeszcze przed \u015bmierci\u0105. Przed blokiem kazano im \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 pasiaki i\u00a0wtr\u0105cono do celi o\u00a0powierzchni o\u015bmiu metr\u00f3w kwadratowych. Zimna, szorstka, mokra posadzka, czarne \u015bciany, \u015bwiat\u0142o s\u0142oneczne s\u0105czy\u0142o si\u0119 przez potr\u00f3jne za\u0142amanie.<\/p>\n<p>Wydarzy\u0142 si\u0119 tam kolejny cud. Ojciec Maksymilian, chocia\u017c od dwudziestu lat oddycha\u0142 tylko jednym p\u0142ucem, prze\u017cy\u0142 wszystkich. W komorze \u015bmierci \u017cy\u0142 386 godzin. Ka\u017cdy lekarz uzna to za nieprawdopodobne. Po tym d\u0142ugim okresie umierania niemiec\u00adki kat w\u00a0bia\u0142ym kitlu lekarskim zada\u0142 o.\u00a0Maksymilianowi \u015bmiertelny zastrzyk. A\u00a0on znowu nie umar\u0142&#8230; Musieli go dobi\u0107 kolejnym zastrzykiem. Umar\u0142 w\u00a0wigili\u0119 Wniebowzi\u0119cia NMP, jego Hetmanki. Przez ca\u0142e \u017cycie pragn\u0105\u0142 pracowa\u0107 i\u00a0umrze\u0107 dla Niepokalanej. To by\u0142o dla niego najwi\u0119ksze szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Wracaj\u0105c do pierwszego pytania, prosz\u0119 jeszcze dopowiedzie\u0107, jakie znaczenie mia\u0142a dla was, ocalonych od \u015bmierci g\u0142odowej, ta niezwyk\u0142a postawa \u015bw.\u00a0Maksymiliana?<\/strong><\/p>\n<p>Ofiara \u015bw.\u00a0Maksymiliana zainspirowa\u0142a wiele dzie\u0142. On umocni\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107 obozowej grupy oporu, tajnej organizacji wi\u0119\u017aniarskiej, kt\u00f3ra od tego wydarzenia dzieli\u0142a czas na \u201eprzed\u201d i\u00a0\u201epo\u201d ofierze o.\u00a0Maksymiliana. Wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w prze\u017cy\u0142o ob\u00f3z dzi\u0119ki istnieniu i\u00a0dzia\u0142alno\u015bci tej organizacji. Ocala\u0142o nas niewielu, dw\u00f3ch na stu. Ja dost\u0105pi\u0142em tej \u0142aski, jestem jednym z\u00a0tych dw\u00f3ch. Franciszek Gajowniczek nie tylko, \u017ce ocala\u0142, ale \u017cy\u0142 jeszcze 54\u00a0lata.<\/p>\n<p>Nasz \u015bwi\u0119ty wsp\u00f3\u0142wi\u0119zie\u0144 przede wszystkim ocali\u0142 w\u00a0nas cz\u0142owiecze\u0144stwo. By\u0142 duchowym pasterzem w\u00a0komorze g\u0142odowej, wspiera\u0142, prowadzi\u0142 modlitwy, rozgrzesza\u0142 i\u00a0wyprowadza\u0142 umieraj\u0105cych znakiem krzy\u017ca na drugi \u015bwiat. W nas, ocala\u0142ych z\u00a0selekcji, umocni\u0142 wiar\u0119 i\u00a0nadziej\u0119. Po\u015br\u00f3d tego zatracenia, terroru i\u00a0z\u0142a, przywr\u00f3ci\u0142 nadziej\u0119.<\/p>\n<p><strong>\u2014 Dzi\u0119kuj\u0119 za rozmow\u0119.<\/strong><\/p>\n<p><em>Rozmawia\u0142 o.\u00a0Witold Pobiedzi\u0144ski.<\/em><\/p>\n<p><strong>Micha\u0142 Micherdzi\u0144ski\u00a0<\/strong>urodzi\u0142 si\u0119 w\u00a01919\u00a0roku w\u00a0D\u0105browie G\u00f3rniczej, gdzie ucz\u0119szcza\u0142 do szko\u0142y powszechnej i\u00a0gimnazjum. Studia in\u017cynieryjne uko\u0144czy\u0142 w\u00a0Warszawie. We wrze\u015bniu 1939\u00a0r. walczy\u0142 jako \u017co\u0142nierz w\u00a0obronie stolicy. Zosta\u0142 aresztowany przez Gestapo i\u00a026\u00a0czerwca\u00a01940\u00a0roku, jako wi\u0119zie\u0144 polityczny, osadzony w\u00a0KL Auschwitz. Otrzyma\u0142 numer obozowy 1261. Z\u00a029 na 30\u00a0lipca\u00a01941\u00a0roku by\u0142 naocznym \u015bwiadkiem niecodziennego wydarzenia: jeden z\u00a0wi\u0119\u017ani\u00f3w w\u00a0czasie apelu wyst\u0105pi\u0142 z\u00a0szeregu, aby p\u00f3j\u015b\u0107 do celi \u015bmierci w\u00a0zast\u0119pstwie za ojca rodziny. Wi\u0119\u017aniem tym by\u0142 \u015bw.\u00a0Maksymilian Kolbe, kt\u00f3ry odda\u0142 \u017cycie za Franciszka Gajowniczka.<\/p>\n<p>W 1944\u00a0roku hitlerowcy przewie\u017ali cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119\u017ani\u00f3w z\u00a0Auschwitz do obozu koncentracyjnego we Flossenb\u00fcrgu, w\u00a0Niemczech, jednym z\u00a0nich by\u0142 M. Micherdzi\u0144ski. Ostatecznie ob\u00f3z ten zosta\u0142 wyzwolony przez armi\u0119 ameryka\u0144sk\u0105 24\u00a0kwietnia\u00a01945\u00a0roku. Po wojnie M.\u00a0 Micherdzi\u0144ski pracowa\u0142 jako nauczyciel w\u00a0zak\u0142adach samochodowych w\u00a0Bielsku Bia\u0142ej. Do Sanoka przyjecha\u0142 w\u00a0roku\u00a01950, gdzie pracowa\u0142 na kierowniczych stanowiskach w\u00a0Zak\u0142adach Przemys\u0142u Gumowego \u201eStomil\u201d, a\u00a0nast\u0119pnie w\u00a0Sanockiej Fabryce Autobus\u00f3w \u201eAutosan\u201d.<\/p>\n<p>By\u0142 dzia\u0142aczem Polskiego Zwi\u0105zku By\u0142ych Wi\u0119\u017ani\u00f3w Politycznych Hitlerowskich Wi\u0119zie\u0144 i\u00a0Oboz\u00f3w Koncentracyjnych (PZBWPHWiOK). Po przej\u015bciu na emerytur\u0119 zajmowa\u0142 si\u0119 m.in. propagowaniem osoby\u015bw.\u00a0Maksymiliana Kolbego, wyg\u0142osi\u0142 o\u00a0nim wiele prelekcji. Zmar\u0142 23 lutego 2006\u00a0r. po d\u0142ugiej chorobie. Pogrzeb odby\u0142 si\u0119 27 lutego w\u00a0Sanoku, wzi\u0119li w\u00a0nim udzia\u0142 przyjaciele, znajomi i\u00a0rodzina zmar\u0142ego, delegacja PZBWPHWiOK oraz zakonnicy z\u00a0kilku polskich klasztor\u00f3w franciszka\u0144skich.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Odda\u0142 \u017cycie za wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ania \u2014 rozmowa ze \u015bwiadkiem ofiarowania si\u0119 \u015bw. Maksymiliana Rozmowa z Micha\u0142em Micherdzi\u0144skim, jednym z ostatnich \u015bwiadk\u00f3w ofiarowania si\u0119 \u015bw. Maksymiliana Marii Kolbego w zamian za wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ania, dokonanego noc\u0105 z 29 na 30 lipca 1941 r. w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. \u2014 Panie Michale, pi\u0119\u0107 lat by\u0142 pan<a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/swiadectwo-ofiary-jego-zycia\/\">Czytaj dalej &rarr;<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":9,"featured_media":54658,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7152"}],"collection":[{"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/9"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7152"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7152\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9240,"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7152\/revisions\/9240"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/54658"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/test4.mi-backup.ch\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7152"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}